piątek, 13 kwietnia 2012

Ruchomy alfabet

Święta upłynęły nam w rodzinnej atmosferze... wycinania liter do ruchomego alfabetu!:) Jeszcze przed Świętami Dziadek zrobił nam opakowanie i wydrukował litery na tekturze w odpowiednim kolorze. Potem tekturę zalaminowaliśmy i zajadając przepyszne ciasta, które upiekła Babcia, wycinaliśmy. Do dziś mam zdrętwiały jeden palec prawej ręki! Choć przyznam, że to Dziadek wykonał gro roboty. Próbowaliśmy też namówić Tatę do wycinania, ale po wycięciu jednego b, stwierdził, że się nie da:) A dało się, sami zobaczcie:

Opakowanie rewelacyjne, wielkie i samo zachęca do pracy!:)


Rozpoczęliśmy od prostej prezentacji, żeby pokazać dzieciom materiał i jak z nim pracować.

Ale zabawy szybko nabrały własnego tempa i oto jedno z moich ulubionych słuf:)

I zdanie napisane na fali ekscytacji naszą dzisiejszą stłuczką samochodową:

Swoją drogą, chyba najwyższa pora porozmawiać o ortografii i interpunkcji...:)

I jeszcze pomysł (nie mój oczywiście lecz dzieci), żeby dołączyć do zabawy mąkę kukurydzianą, która formalnie należy do zestawu razem z szorstkimi literami... i w tym zestawie nie była używana od tygodni:)


Ruchomy alfabet wędruje oczywiście na stronę.

piątek, 6 kwietnia 2012

Narysuj baranka - wielkanocna gra

Oto prosta gra na Wielkanoc dla małych i starszych:) Na kostce są proste słowa, które wszyscy w naszym domu potrafią przeczytać: nos, oko, nogi, rogi, usta, ogon. Na kartkach narysowałam brzuch i głowę baranka (te słowa jeszcze nie wszyscy potrafią przeczytać:)) - kartki są w koszulkach a rysujemy flamastrami do tablic suchościeralnych, dzięki temu możemy grać w tę grę wiele razy.

Każdy gracz rzuca kostką (naszą uszyła oczywiście Babcia!), czyta co może narysować, rysuje jeśli jeszcze tego nie narysował a wygrywa ten, kto pierwszy dokończy baranka.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Wielkanocny ogród

Chciałam się z Wami podzielić pomysłem na zrobienie wielkanocnego ogrodu. Pomysł nie jest mój, ale stąd.

Małe rączki pracowały dzielnie,

a oto efekt*:

Gdy rzeżucha urośnie, kamień położymy koło grobu (doniczki), lekko odsunięty, żebyśmy widzieli, że grób jest pusty! Myślę, że to fajny pomysł na dekorację świąteczną i jednocześnie pretekst do przypominania sobie, co jest w te Święta dla nas najważniejsze.

*Wiem, że nasz ogród nie wygląda jeszcze zbyt efektownie, ale gdybym czekała z tym postem aż do momentu, kiedy rzeżucha urośnie, nie byłoby pewnie sensu się już z Wami tym pomysłem dzielić:)

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Zabawy na Wielkanoc

Nominacje zmotywowały mnie, żeby pokazać choć kilka naszych zabaw wielkanocnych.
Zabawa w poszukiwanie takiej samej pisanki:


Każdego dnia Wielkiego Tygodnia dzieci dowiadują się trochę o nim, zapisują datę (o tym, jak nauczyliśmy się rzymskich liczb poniżej:)) i tworzą rysunek opowiadający o tym, co danego dnia zrobiły albo zamierzają zrobić dobrego.


Kontury rysujemy długopisem (ulubione narzędzie malarskie ostatnich dni!) i kolorujemy plasteliną.


Droga Krzyżowa - to właśnie uczestniczenie w niej pozwoliło nam dowiedzieć się o istnieniu rzymskich liczb:) a po kilku piątkach byliśmy gotowi na taką dopasowywankę:

W segregatorze są obrazki z kolejnych stacji Drogi Krzyżowej, pod nimi rzepy. Zadaniem dzieci jest dopasowanie podpisu do obrazka. Niektórzy czytają sami, innym czyta mama:)


Nasze przedstawienie, nad którym pracujemy od kilku dni:)


i wiele innych gotowych materiałów stąd leży na naszych półkach.


Codziennie powstaje też wiele prac plastycznych, oto jedna z nich stworzona przez maluszka uwielbiającego ciąć! Pasek papieru z obrazkami wielkanocnymi pocięty wzdłuż linii, obrazki naklejone na kartkę, kartka pokolorowana.


Blogowa zabawa

Jestem strasznie dumna, bo dostałam nominacje do blogowej zabawy "Tell Me About Yourself Award. Your Blog Is Great." od wielu wspaniałych Mam!


Dostać nominację od takich Mam, to ogromny zaszczyt! Zresztą sami zobaczcie te blogi, te wspaniałe pomysły (z których czerpię co chwila!), ten talent...
Oto one (w kolejności otrzymania nominacji:)):

buba
Frajda
magda(c)
adriana
coscik

Wiem, że są ścisłe reguły tej zabawy, ale będę wywrotowcem niestety. Nie potrafię nominować tylko 10 blogów (zwłaszcza, że 5 z czołówki mam już z głowy!), nie chcę też pisać o sobie... Mimo wszystko chciałam Wam podziękować za to, że do nas wpadacie, że czytacie i do tego podoba Wam się to nawet i zechciałyście mi to przekazać w tak miły sposób:) Dziękuję i przepraszam za ten sabotaż!

środa, 14 marca 2012

Dziadkowe tacki

Chciałam Wam pokazać tacki, jakie Dziadek potrafi zrobić! Jestem naprawdę pod wrażeniem. Z jednej strony tych tacek, a z drugiej tego, jak wzrosło zainteresowanie materiałem, gdy leży teraz pięknie ułożony w naszych nowych tackach:)

Tutaj mamy nasze "stanowisko królewskie", tzn. królestwo części mowy. W kolejnych przegródkach są powycinane z kolorowego kartonu i zalaminowane symbole części mowy, a z tyłu miejsce na paski ze zdaniami. Przegródki mają tylną ściankę pod kątem.


A to nasze "dziadkowe" opakowanie na liczby.

A tutaj, "komplecik" w akcji:)

Odległość do środka Ziemi:)

Mamy też kilka prostych tacek, tacki na znaczki, tacki na karty 3-częściowe, itp, itd. Naprawdę bardzo fajnie mamy teraz wszystko poukładane na półkach. Oczywiście tacki dodaję na stronę z innymi pomocami, w razie jakby ktoś z Was również takie chciał:)

Pole magetyczne Ziemi

Przeprowadziliśmy ten prosty eksperyment pokazujący, jak działa siła magnetyczna, która nas otacza. W naszym wykonaniu wyglądał trochę mniej spektakularnie, ale też było fajnie (powtarzaliśmy to doświadczenie wielokrotnie:)).


U nas był to zwykły magnes podkowiasty, w środku leżała piłeczka ping-pongowa i rzucaliśmy pinezki.

I dzieło: słońce z talerzyka oklejonego folią aluminiową, pomalowane żółtą farbą; Ziemia z plasteliny; wiatr słoneczny z plasteliny i farby (odciski palców); linie pola magnetycznego rysowane kredką.


I tym sposobem przekonaliśmy się, że jesteśmy bezpieczni na Ziemi, bo (póki co!:)) chroni nas niewidzialna siła!