Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie praktyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie praktyczne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 lipca 2014

Miszmasz

Nie ma czasu na bloga: dzieci, dom, praca...(kolejność nieprzypadkowa:)). Zatem szybko, zdjęciowo, oto co nas ostatnio zajmowało (może uda nam się Kogoś Gdzieś Czymś zainspirować chociaż tak:)):

Na fali zainteresowania lego, ortografia  (ż i rz):



i gramatyka (funkcja przysłówka):


Rozwiązywanie mozaikowych układów równań:



 Origami z pomocą komody geometrycznej i ramki od Dziadka:


Doskonalenie czytania:


Eksperymenty (tutaj - denaturacja białek):


Ale przede wszystkim opiekowanie się naszym ukochanym niemowlaczkiem (motoryka mała;)):


(empatia!):


piątek, 5 kwietnia 2013

Ramki garderobiane - "rozszerzenia:)"

Dzieci ostatnio mają duży zapał do pracy z ramkami garderobianymi od Babci i Dziadka. Zwłaszcza do gustu przypadła ta sznurowana.


Do pracy z nią dzieci używają naszego podpowiadacza do zawiązywania węzłów (kartonik z naklejonymi kolejnymi etapami wiązania supła).


I pierwsza samodzielnie zawiązana kokardka:)


Ale nasze ramki to także okienka, tym razem okienka bankowe! Najpierw ustalamy w okienku "kwotę",


a potem wpłacamy "należność":)



Jak widać w tle, w okienkach naszego banku pracują dziwni kasjerzy: krowy, konie, koty... :)

wtorek, 1 stycznia 2013

Dzieci w kuchni

Dziś chciałam Wam pokazać nasz mały stolik dla dzieci, który stoi w kuchni. Dzieci mają w kuchni swoją szafkę na naczynia, szufladę na ich sztućce, fartuszki uszyte przez Babcię, na ich wysokości stoi także karafka z wodą i owoce. Ale mają też do dyspozycji ten oto stolik:


"Zestaw do czyszczenia blatu" to pojemnik na łóżeczko dziecięce, powieszony z boku stolika, a w nim: szczoteczka i zmiotka do zmiatania okruszków ze stolika, gąbka i szmatka.




"Zestaw do mycia podłogi" to koszyk z plastikowym pojemnikiem z wodą i płynem, szczoteczka, gąbka i szmatka.

niedziela, 25 listopada 2012

Nasze półki

Ten blog zaczyna mieć zobowiązania:) Strasznie się cieszę, że moje pisanie kogoś interesuje, dziś postanowiłam na szybko odpowiedzieć na jedną z próśb o pokazanie naszych półek. A może otworzymy "cykl półkowy"!? Tzn. ja pokazuję swoje, a teraz czekam w komentarzach na linki do Waszych!:)

Nasza półka geograficzna



a na niej nasz komplecik do zabaw z formami lądów i wód: z gąbki wycięłam formy lądów, do tego są karty, dzbanek z wodą, dwie miseczki i ściereczka do wycierania wody, w razie jakby się rozlała.



Nasza półka zwana "tematyczną" - na niej są zabawy związane z tematami, które aktualnie interesują dzieci.

 

Półka zwana "praktyczną", czyli wszystko co potrzebne, żeby posiąść umiejętności życia codziennego, jak przelewanie, przesypywanie, zapiananie guzików, przyszywanie guzików, czyszczenie, struganie kredek...


Na niej jest np. jesienne drzewo od Babci i listki (wycięte z filcowej serwetki) do przyczepiania na guziki.


Moja ulubiona - półka matematyczna, czyli koraliki, klocki, beleczki, a nawet patyczki po lodach:) Prawie wszystko, co na niej leży jest wytworem pracy rąk (i maszyn!:)) Dziadka.


Półka językowa, a obok niech nasza wielka farma gramatyczna - dzieło zgadnijcie kogo:) Tutaj są nasze wierszyki, historyjki obrazkowe i nie tylko, wszelkie zabawy do poszerzania słownictwa, ćwiczeń w czytaniu....


Nasza półka zwana "artystyczną", na której leżą farby, kredki, flamastry, plastelina, bibuła, kolorowy papier, a także kartki, na których dzieci tworzą, kiedy akurat przyjdzie wena.


Ściana dzieł, czyli kawał wstążki powieszonej na wysokości dostępnej dla dzieci i spinacze do bielizny.


I jeszcze nasza półka z materiałem sensorycznym, nad nią - nasz wielki  (dla młodszych) i mniejszy (dla starszych) kalendarz, obok - kosz na dywaniki.


Na półce tej leży m. in. nasz nowy nabytek od Dziadka - pudełko z klockami i kartami do zabaw, o których pisze Czyżyk tutaj.


W pokoju są też stoliki i krzesełka dla dzieci, które zrobił dla nas Dziadek - krzesełka niezawodne (nie-do-przewrócenia!), gdy dzieciaki wyrastają prosimy o takie same tylko większe!:)

To kto następny pokaże swój układ?:)

czwartek, 27 września 2012

Nasza stara jabłonka

W naszym ogrodzie jest stara jabłonka, gdy Dziadek spróbował z niej pierwszy raz jabłka powiedział: te jabłka są pyszne, nie pozwólcie jabłonce zginąć! Zatem Tata zabrał się do ratowania staruszki na wiosnę. A dzieci podglądały, obserwowały, jak zmienia się nasze drzewko, jak z kwiatków opadają płatki, jak rosną w ich miejscu owoce, aż w końcu przyszła JESIEŃ i mogę powiedzieć MISJA ZAKOŃCZONA:) Jabłonka obrodziła w tym roku wyjątkowo! Kosze jabłek leżą w piwnicy a my mamy wspaniały pretekst do zabaw.

Poznaliśmy z czego składa się jabłko, dzięki jabłku z naszej jabłonki i materiałom z Czyżykowego Boxa.



Nieśmiertelne chyba stemplowanie jabłkami znów okazało się dobrym pomysłem.



Książeczka o jabłkach dla początkujących:)


Po skończonej pracy - suszone jabłka własnej roboty.


Ćwiczenia zmysłu smaku (podobne do tych) - dokupiliśmy po jednym jabłku różnych odmian, dzieci je rysowały, podpisywały


 a potem smakowały i wybierały, które smaki poczuły, kolorując odpowiednią część języka.

Tego samego dnia popołudniu, moje dziecko stanęło pod jabłonką, zerwało jabłko, zamknęło oczy i powoli gryząc jabłko, szukało smaków:)

Ozdabianie jabłonki w różnych porach roku - konkret znaliśmy dobrze, trzeba było sobie tylko przypomnieć:)


A potem opowiadaliśmy sobie o tym, co jeszcze dzieje się w czasie różnych pór roku.


Mnóstwo jabłkowych wariacji kulinarnych i ćwiczeń z życia praktycznego (dziś np. był dzień gofra... z dżemem jabłkowym rzecz jasna:))




A przy jedzeniu jabłkowych specjałów, a właściwie przy nakrywaniu do stołu - zabawa w rymy:)


Zważyliśmy też każdą część jabłka z naszej jabłonki.


Zerwaliśmy jabłko z jabłonki, rozłożyliśmy je na części,


wymierzyliśmy 3 cm skórki:)


i dokonaliśmy DOKŁADNYCH! pomiarów:)



ufff, a to jeszcze nie koniec naszych jabłonkowych zabaw:) Fajnie, że jabłonka ocalała:)

poniedziałek, 17 września 2012

Cerowanie

W końcu przestałam się przejmować dziurami w skarpetach moich dzieci:) Wystarczyło przygotować "warsztat", pokazać jak je cerować...



..i skarpetka jak nowa, co?:)


Nasz "warsztat" składa się z pojemniczka z igłą i nicią, drewnianego pojemnika, na który naciąga się dziurawą skarpetkę i nożyczek.

piątek, 24 sierpnia 2012

Zajęcia praktyczno-techniczne

Cerujemy (do dziś zacerowanych zostało 3 pary skarpetek i jeden dinozaur:))


Przelewamy na wszelkie sposoby:


Kisimy ogórki:


Przybijamy gwoździe: