z gąbki,
wyciętej i upchanej w rolce po ręczniku papierowym.
Całość otaczają papierowe ręczniki, chusteczki i papier toaletowy.
Są w niej / na niej też żyły... tzn. czerwona nitka:)
A niektóre kości mają nogi!!!
A wiecie, jak zbudowany jest szkielet, my wiemy, bo Buba nam trochę podpowiedziała. Rozmazaliśmy więc plastelinę na tekturę,
poprzyczepialiśmy patyczki kosmetyczne, orzechy, patyczki po lodach,
a potem wszystko co nie było białe, pomalowaliśmy na ... biało:)
I tak oto powstał szkielet, jeden taki:
a inny taki:)
A czaszka to niezłe puzzle...
Tak się dzieciom spodobały, że gdy zobaczyły zdjęcie rentgenowskie dłoni, musieliśmy zrobić takie same puzzle dla kości dłoni.
A to już Autorski pomysł na zliczenie kręgów - czyli inny sposób na montessoriańską tzw. snake game. Kolejne liczby kręgów przedstawione za pomocą koralików,
a potem wymiana na dziesiątki i wielkie własne odkrycie!:)
I kolejna inspiracja od Buby na temat kości rąk. Wycięte kształty rąk dzieci z ciastoliny, do tego "zestaw" makaronów,
farby
i gotowe.
A wiecie jak śmiesznie by było, gdyby nasze palce miały tylko jedną kość! My już wiemy, bo spędziliśmy trochę czasu z patyczkami po lodach przyczepionymi do naszych palców:) Tu też zainspirowała Buba.




