Niestety nie mam pojęcia, jak poprawnie tłumaczy się nazwę tego pudełka - dziewczyny! pomóżcie!:)
W każdym razie mamy nasze patyki geometryczne! Pudełko jest rewelacyjne! Są w nim listewki różnej długości/koloru, pinezki (Dziadek kupił pinezki tapicerskie i pomalował na różne kolory), kawałek sznurka na drewnianej szpulce oraz półkola, koła i trójkąty do najróżniejszych lekcji geometrii na wiele wiele lat! A do tego solidna korkowa tablica - pokrywka, do której przyczepiamy najróżniejsze geometryczne twory.
Ja dołożyłam do tego magiczne pudełko (stara skrzyneczka na przybory do szycia), w której będę umieszczać różne aktywności, na początku były w niej zadania typu:
TRÓJKĄT RÓWNOBOCZNY
3 patyki. Użyj trzech takich samych kolorów
Ale dodatek, który zrobił największą furorę wśród dzieci to ten oto magnes do chwytania pinezek.
Ma on swoje honorowe miejsce w pudełku - lewy górny róg - i bez niego ani rusz!:)
Spędzamy dużo czasu bawiąc się naszą nową montessoriańską pomocą,
a gdy przyszedł dzień czworokątów, moje dziecko sięgnęło po prostokątne pudełka z trójkątami konstrukcyjnymi i samodzielnie doświadczało geometrii
wielopłaszczyznowo:)
Innego dnia porozmawialiśmy o kątach i o tym, jak wymyślono sposób na ich pomiary, czyli o tym jak dawno temu ludzie myśleli, że to gwiazdy krążą wokół Ziemi:) Moje dziecko zapragnęło narysować tę historię.
A potem bawiliśmy się patykami tworząc najróżniejsze kąty - ułożyliśmy kartkę na tablicy, przyczepiliśmy pinezką dwa patyki i kręciliśmy jednym z nich kolorując kąty - podobało się:)
Ale w naszym domu także Tata czasem daje się namówić na prace techniczne, choć oczywiście zupełnie skromne w porównaniu z
pracą Dziadka. Tata zrobił dla nas montessoriański kątomierz. Wydrukowałam szablon kątomierza na zielonej kartce (szablon umieściłam na
platformie wymiany materiałów montessori), Tata przykleił go do tektury, wyciął środek, nakleił wszystko na białą tekturę, dorysował kreskę i wszystko zalakierował. A my, z pomocą kół ułamkowych od Dziadka mierzyliśmy najróżniejsze kąty.
A dla młodszych mamy geoboard od Dziadka (znów będę wdzięczna jeśli podpowiecie mi jak to przetłumaczyć na polski?)- świetnie się wpisuje w nasze geometryczne aktywności ostatnich dni:)
Przyznam Wam w sekrecie, że geometria to był jeden z moich ulubionych przedmiotów na studiach. Exruda dobrze wie dlaczego:P Ale geometria w wydaniu Montessori podoba mi się jeszcze bardziej!!!:)