Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreatywność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreatywność. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 lipca 2014

Miszmasz

Nie ma czasu na bloga: dzieci, dom, praca...(kolejność nieprzypadkowa:)). Zatem szybko, zdjęciowo, oto co nas ostatnio zajmowało (może uda nam się Kogoś Gdzieś Czymś zainspirować chociaż tak:)):

Na fali zainteresowania lego, ortografia  (ż i rz):



i gramatyka (funkcja przysłówka):


Rozwiązywanie mozaikowych układów równań:



 Origami z pomocą komody geometrycznej i ramki od Dziadka:


Doskonalenie czytania:


Eksperymenty (tutaj - denaturacja białek):


Ale przede wszystkim opiekowanie się naszym ukochanym niemowlaczkiem (motoryka mała;)):


(empatia!):


niedziela, 16 grudnia 2012

Samokształcenie

Dzięki Dziadkowi (szorstkie litery), cioci Exrudzie (książka niżej), Asi Bednarczuk (książka niżej) i... wujkowi google (tu staramy się, żeby udział wujka był jak najmniejszy!) moje dzieci radzą sobie same w poznawaniu i doświadczaniu tego, co je interesuje:). A ja tylko pstrykam fotki:)

Moje starsze dziecko odczuwa potrzebę poznania wszystkich zwierząt świata i posegregowania ich! Nie ingeruję, nie narzucam systematyki, obserwuję i zadziwiam się tym, jak to sobie fajnie wszystko porządkuje. Część pochodzi z książek, które pochłania, część z... GŁOWY!!! Zgodnie z tym, co pisał Einstein: WYOBRAŹNIA JEST WAŻNIEJSZA OD WIEDZY, najbardziej cieszy mnie to, co pochodzi z spoza książek:)


Mniej więcej proces samokształcenia wygląda tak:

1. dziecko zdobywa jakąś fajną książkę, np. taką jaką dostaliśmy od cioci Exrudy i spisuje wszystkie godne jego uwagi zwierzaki (tak, tak -bogata i dobrze (czyt. w dobre książki) zaopatrzona domowa biblioteczka to podstawa samokształcenia, na każdym etapie edukacji:))



2. wyszukuje w Internecie obrazki tych zwierząt, wkleja je do specjalnie przygotowanego przeze mnie pliku i podpisuje (tutaj tzw. blokada rodzicielska na komputerze wskazana/konieczna!)
3. drukujemy
4.dziecko laminuje i wycina obrazki


5. wymyśla sposób usystematyzowania, tworzy etykiety

(nie ma "psowatych"? No nie ma! i co?! Ktoś musi być tym, który tworzy, prawda?! Gdybyśmy wszyscy byli odtwórcami wiedzy, nauka stałaby w miejscu! Dlatego nie wtrącam się, pozwalam tworzyć, nie każę odtwarzać:))

6. segreguje wg swojego zamysłu (tylko ta ortografia!... tutaj nie ma miejsca na radosną twórczość:) tylko ciągle się zastanawiam, czy to dobra pora, żeby przerywać akt tworzenia TYLKO po to, żeby poprawić błędy ortograficzne... chyba jednak będzie trzeba)


i segreguje...

Moje młodsze dziecko natomiast uwielbia wycinać i kolorować (głównie na czerwono:)) I tu z pomocą przyszła nam Asia Bednarczuk - Autorka fajnych książek dla dzieci: "Trzylatek się nie nudzi" oraz "Pięciolatek się nie nudzi" (wydawnictwo: Akademia Przedszkolaka). W ciągu jednego dnia mój maluch wyciął i pokolorował ponad połowę jednej z nich (książeczka dla trzylatków jest tak skonstruowana, że naprawdę nie musiałam w tym uczestniczyć), następne dni spędził z książeczką dla pięciolatków (dzisiaj już prawie skończona, w myśl zasady: wszystko, co dobre szybko się kończy:)).





Samokształcenie... :)
Dziękujemy Wam CIOCIE za książki!

wtorek, 27 listopada 2012

Pangea

czyli o tym, jak puzzle mapa świata od Dziadka, zainspirowały do nowych teorii na temat formowania się lądów;)




poniedziałek, 16 lipca 2012

Film

Najpierw trzeba było wymyśleć scenariusz i razem z Producentem (czyt. Tatą) zrobić klaps - z dwóch kawałków drewna, zawiasu, białej farby i czarnej okleiny. Film był komedią, a obsada doborowa: m. in. Małpka HuHuHu, Kotek i jego Autobusik, Ciuchcia...



Potem było ustawianie scenografii.


A w końcu: AKCJA! I wytrwałe nagrywanie kolejnych scen filmu, krok po kroku, zgodnie ze scenariuszem




Potem Producent stał się Montażystą... filmu Wam nie pokażę, jedynie Babcie i Dziadkowie dostąpili zaszczytu:)

piątek, 6 lipca 2012

Znaki drogowe na talerzu

W związku z wymianą zastawy kuchennej, stara wymagała zagospodarowania. Wzięliśmy więc kredki i daliśmy starym talerzom nowe życie:)


Potem wystarczyło dorysować uliczki i poustawiać znaki obok nich.


 Ustąp pierwszeństwa:




A obok szkoły: Uwaga dzieci!



wtorek, 1 maja 2012

Zabawka edukacyjna

Czy wierzycie w tzw. zabawki edukacyjne? Ja nie:) według mnie nie są w niczym lepsze niż kilkanaście kolorowych myjek.

 

Można je układać wg wzoru (dzielę się z Wami na szybko kawałkiem mojego pliku, może komuś się przyda:)).
 

Można liczyć, segregować, układać sekwencje, budować rozmaite konstrukcje, ćwiczyć pamięć, ćwiczyć ciszę, rzucać do celu (np. w brata!)... a także poćwiczyć zmywanie, wycieranie itp.