czwartek, 29 grudnia 2011

Wielkie wynalazki i wielkie liczby

Fascynacja dużymi liczbami trwa:) zatem bawimy się, dzisiaj np. tak:

Do koszyka włożyłam kilka przedmiotów takich jak: auto, dżinsy, otwieracz do konserw, papier, kanapkę (z filcu), torebkę herbaty, długopis, itd., do tego dołączyłam karteczki z nazwą tych przedmiotów i datą ich wynalezienia.


Zabawa przebiegała nastąpująco:
1 rozwijamy trzy maty
2 przynosimy i układamy na jednej z nich duże liczby, nasze są stąd
3 na drugiej macie rozkładamy przedmioty z koszyka, obok kładziemy kartki
4 czytamy, znajdujemy przedmiot, układamy go na trzeciej małej macie, tworzymy datę wynalezienia przedmiotu (na zdjęciu jest aparat fotograficzny, stąd jakość zdjęcia jest kiepska, bo zrobiłam je komórką:)) i odczytujemy liczbę
5 odkładamy przedmiot do koszyczka, liczby na miejsce, czytamy kolejną kartkę i zaczynamy punkt 4:)

środa, 28 grudnia 2011

Piernikowy ludzik

I po Świętach... ale u nas nie do końca, bo pierniki wciąż nam towarzyszą:)

Przygotowałam małą książeczkę z przepisem na piernikowego ludzika i pieczemy...



A ponieważ Mikołaj przyniósł zestaw kolorowej plasteliny, lepimy...

wtorek, 20 grudnia 2011

To co dla nas najważniejsze w Święta

Po pierwsze, pamięć o tych, których bardzo kochamy, lubimy, a z którymi nie możemy być - czyli wspólne robienie kartek świątecznych, wspólne wypisywanie życzeń i postanowienia, że w najbliższym możliwym czasie odwiedzimy tych, z którymi nie możemy spędzać Świąt.


Choinki powstały z pomalowanych na zielono papierków po herbatnikach.

Po drugie (a może po pierwsze...:)) urodziny Jezusa! Czas Adwentu, wspólnie spędzony czas podczas Rekolekcji, wspólne czytanie Biblii... lubię ten czas przygotowań do Świąt:)
Przygotowałam dla dzieci takie karty i kilka przedmiotów:

Te które potrafią i lubią czytać, czytają, dopasowują, inscenizują. Te które nie potrafią: słuchają mnie, dopasowują i inscenizują.


I jeszcze coś dla zafascynowanych królestwem części mowy:



A to co dziś usłyszałam i co sprawiło mi podwójną radość:
Patrz, Jezus jest królem i w królestwie części mowy i tu, u nas!:)

wtorek, 13 grudnia 2011

Świąteczne zabawy sprzed roku...

Na prośbę Mam, szybko pokazuje nasze świąteczne zabawy, o których pisałam rok temu:

1. Ciasteczkowa choinka


2. Filcowa choinka (w tym roku dostała nowe życie dzięki magdzie(c) i jej sylabkowo-choinkowemu pomysłowi:))


3. Choineczki na styropianowych tackach - dziecko wbija kolorowe pinezki lub podstawki pod świeczki tortowe, a na nie kolorowe koraliki


4. Choinka z klocków - rysujemy plan a dziecko buduje choinkę z klocków wg tego planu


5. Układanie wyrazów pod choinką - na pniu są samogłoski a dziecko dokłada spółgłoski, żeby utworzyć proste wyrazy lub sylaby


6. i jeszcze coś na czas Adwentu - nasza książka "Wszyscy na Ciebie czekamy" i Archanioły z papierowych wkładek po zakupie kozaków:)

niedziela, 11 grudnia 2011

Ocenianie

Blog się zmienił, ma być o mnie, więc będzie o mnie:) O moich przemyśleniach. Chciałabym się z Wami nimi podzielić i zaprosić do dyskusji. Podkreślam: będą to moje przemyślenia, po prostu MOJE!

Jakiś czas temu zauważyłam, że niektórzy Rodzice łatwo wydają osądy na temat swoich dzieci. Jak często słyszycie: on jest taki niegrzeczny (cokolwiek oznacza słowo niegrzeczny!), taki nieposłuszny, taki uparty, taki mądry, taki sprytny, taki... ? Jednym słowem przyklejamy dziecku łatkę i załatwione. On jest uparty i już, nie mam sobie nic do zarzucenia, starałam się, ale on jest uparty, więc mam czyste sumienie... Łatwo, co?

No to ja chciałam napisać o tym, jak łatwo zrobić tym krzywdę dzieciom (oceniając innych krzywdzimy też siebie, ale o tym nie chcę tu pisać).

Wyrządzamy krzywdę dzieciom bo:
- nie zastanawiamy się dlaczego "on jest nieposłuszny", a to powinna być rola rodzica, którego obowiązkiem jest wychowywać, a nie oceniać i przyjmować stan rzeczy jako z góry ustalony! Jeśli zamiast szukać odpowiedniej łatki dla dziecka, postaralibyśmy się poszukać przyczyn zachowań dla nas nieakceptowalnych, pewnie mielibyśmy większą rodzicielską moc.

- dziecko łatwo wchodzi w narzucane przez rodziców role, jeśli odpowiednio dużo razy usłyszy, że jest nieposłuszne, to zapewne samo zacznie tak o sobie myśleć, a wtedy rozwiązania są co najmniej dwa: albo zaakceptuje taki stan rzeczy i po prostu będzie nieposłuszne, albo (nie wiem co gorsze) będzie starać sie udowodnić rodzicom i sobie, że to nieprawda i cały czas będzie żyć w poczuciu niskiej samooceny i przeświadczeniu, że jest przez rodziców nieakceptowany.

I jeszcze jedno na koniec: te przemyślenia przyszły do mnie dzięki temu, że uczę się jak nie oceniać, jak oddzielić ocenę zachowań od oceny dziecka...

czwartek, 8 grudnia 2011

Matematyka w aucie

Każdy z nas spędza jakiś czas na dojazdach do różnych miejsc, dlatego dziś chciałam Wam opisać nasze trzy samochodowe zabawy matematyczne, które czasem umilają nam czas dojazdów:)

1. Odliczanie startu samochodowej rakiety! Zwykle, zanim przekręcę kluczyk w stacyjce, odliczamy: 10,9,8,..., 1,0 START! I ruszamy! A potem cała nasza droga to podróż w przestrzeni kosmicznej, mijamy więc ufoludki, spadają na nas meteoryty, zatrzymujemy się na najróżniejszych planetach układu słonecznego...
2. Liczenie bez .... Zabawa polega na tym, że jedna osoba wymienia jakieś liczby, np. 5, 8 i 14. A zadaniem drugiej jest liczenie do ustalonej liczby, np. do 20 bez tych wymienionych liczb, czyli 1,2,3,4, 6,7, 9,10,11,12,13, 15,16,17,18,19,20.
3. Zgadnij, co mam na myśli. Jedna osoba wymyśla jakąś liczbę, ale nie mówi jej nikomu. Reszta zgaduje, o jaką liczbę chodzi. Możliwe podpowiedzi to tylko: więcej, mniej, dużo więcej, dużo mniej, niewiele więcej, trochę mniej, w końcu też o 1 więcej, o 3 mniej itp.

wtorek, 6 grudnia 2011

Rudolf

Dzięki Ewie i przygotowanym przez nią materiałom, dzisiaj poznaliśmy lepiej Rudolfa i jego kumpli z zaprzęgu Świętego Mikołaja!:)
W sekrecie Wam zdradzę, że Rudolf dostał się dziś w nocy do naszego domu przez komin i zjadł prawie wszystkie ciasteczka, jakie dla niego zostawiliśmy...:)

Ewa wykonała wspaniałą pracę, a my ją dziś wykorzystaliśmy, prawie tak jak opisała ją Autorka:) Wprowadziliśmy kilka małych modyfikacji, m. in. taką:

No i nasze babeczki nie były takie piękne, jak Ewy i chłopaków, choć były przepyszne i mocno czekoladowe, a co najważniejsze dla mnie - łatwe do zrobienia. Korzystaliśmy z tego przepisu. A oto jego wersja tekstowo-obrazkowa:


Dziękujemy Ewo za materiały! Mieliśmy fajny mikołajkowy dzień, a ja nie musiałam zarywać nocy:)

Nastki

Tym razem, zgodnie z obietnicą daną magdzie(c), trochę na temat matematyki - tej w miarę początkowej, bo chodzi o liczenie 11-20. Mam nadzieję, że pomysły przydadzą się chłopakom Magdy i nie tylko:)

1. Prosta gra, którą można tworzyć na kolanie, o ile ma się kostkę edukacyjną (my mamy kilka, bo zrobiła je dla nas Babcia - razem z Dziadkiem tworzą niezastąpiony zespół:)). Gra polega na tym, że każdy gracz dostaje kartkę z kratkami, z których kilka jest pustych - brakuje w nich kilku liczb z przedziału 11-20. Do tego kostka, z tymi brakującymi liczbami. Gracze rzucają na przemian, wygrywa ten kto pierwszy zapełni swoją kartkę.


W kolejne zabawy bawiliśmy się razem z koralikami (nasze zrobił dla nas... Tata!:))

2. Prosta zabawa, w której dziecko najpierw dopasowuje dziesiątki koralików do rysunku, potem obok nakleja symbole 10. Następnie układa kolejno koraliki od 1 do 9, liczy, zakleja zera w 10 kolejnymi cyframi i albo koloruje odpowiednio rysunek, albo robi pięczątki na obrazku - u nas było jedno i drugie:)*

3. Praca z tablicą Seguina**: naszą mniejszą wersję zrobiłam z tektury, na zera dziesiątek nakleiłam rzepy, do tego jednostki z rzepami i pracowaliśmy z nią stanadardowo. O tyle było łatwiej, że jasne było gdzie przykładać jednostki, żeby utworzyć kolejne nastki - na rzep:)


4. Nastki z odcisków palców: przygotowałam karty z równaniami typu 10+i = (gdzie i=1,...,9), na nich dodatkowo 10 czerwonych kropek i 10 na dole. Do tego małe karteczki z kolejnymi i i kolorowe farby. Dziecko macza paluszek w farbie, robi tyle odcisków palców, ile wskazuje i, przelicza i zakrywa zero w 10 odpowiednią cyfrą.


*Kolory naszego materiału koralikowego są inne niż stanadardowe (nasz złoty materiał jest np. czerwony - oczywiście ma to swoje uzasadnienie!), stąd taki niestandardowy wygląd naszych kart.
**pokazuję Wam tę tablicę, jako zabytek, bo już robi się nowa z drewna!:)

sobota, 3 grudnia 2011

Nowa strona

Jakbyście nie zauważyli - powstała nowa strona "Dziadkowe pomoce", poświęcona tylko i wyłącznie naszemu cudo-twórcy (czyt. twórcy cudnych pomocy:)) - Dziadkowi:).
Zapraszam!