Taki tytuł ma książka, z której uczyłam tego przedmiotu nieco starsze "dzieci". Teraz musiałam zmierzyć się z prośbą nieco młodszych: mamusiu, mówiłaś, że możemy uczyć się tego co chcemy, więc możemy pouczyć się rachunku prawdopodobieństwa?
hmmm, no tak... jasne, tylko od czego zacząć...
Zaczęliśmy więc od linii prawdopodobieństwa: narysowałam oś, opisałam ją (moje dziecko koniecznie musiało dodać swoje podpisy, które wg niego lepiej opisywały tę oś!),
a potem wzięliśmy karteczki samoprzylepne, wymyślaliśmy różne zdarzenia, określaliśmy szanse ich zajścia i przyklejaliśmy w odpowiednich miejscach:
Potem wrzuciliśmy do woreczka dwa klocki: biały i czerwony i losowaliśmy, długo... zapisując wyniki losowania na wykresie słupkowym. Potem dołożyliśmy jeden klocek czerwony i powtórzyliśmy losowania. A potem dzieciaki wymyślały różne zbiory, stawiały hipotezy, losowały, zapisywały i ... pilnowały, żeby Nasza Mała Księżniczka nie zaburzała wyników!:)
A potem były różne kolorowanki dla młodszych:
I ciekawsze łamigłówki dla starszych:
Spodobało się! Dzisiaj w aucie moje dziecko bawiło się 5 różnymi kartami, mówiąc: mam pięć kart, szansa, że ułożę je właśnie tak to 1 do 120... Tak, tylko skąd Ty to dziecko wiesz???
Z książki, mamusiu...;)
Dziecko, które naprawdę pokochało swoje otoczenie i wszystkie żyjące stworzenia, które odkryło radość i entuzjazm w pracy, daje nam powód, by mieć nadzieję … nadzieję na pokój w przyszłości. - Maria Montessori
niedziela, 5 października 2014
piątek, 3 października 2014
Co porabia Córka...
... oprócz tego, że pilnie pracuje ze specjalnie dla niej zrobionymi pomocami od Dziadka, to uwielbia wyciągać wszelkie kable. Dlatego zrobiliśmy jej szybko prostą zabawkę: włożyliśmy do pojemnika po przyprawach sznurki/wstążki i gotowe. Córka wyciąga, a my tylko co jakiś czas wpychamy te sznurki z powrotem:)
A dlaczego te spodnie takie brudne? Bo poza kablami, Nasza Księżniczka uwielbia mieć wybór, więc go ma :)
Ale bardziej dorosłe tematy też nie uchodzą uwadze Naszej Księżniczki:) Geografia jest niezwykle zajmująca, tylko ciągle ktoś zabiera te małe państewka...
A tu rachunek prawdopodobieństwa - z Małą Księżniczką losowanie ze zwracaniem, czasem zamienia się w losowanie bez zwracania - trzeba być czujnym!
Kostki od Dziadka
W końcu i my je mamy - kostkę dwu- i trójmianową! Są rewelacyjne! Są tu. I są w użyciu każdego dnia. Dzisiaj moje środkowe dziecko, po ułożeniu kostki po raz któryś, spojrzało na mnie z tym cudownym błyskiem w oku i powiedziało: jeszcze chociaż raz:)
PS. Nasza Mała Księżniczka też dostała masę prezentów od Dziadka ostatnio - wrzuciłam na dziadkową stronę;)
PS. Nasza Mała Księżniczka też dostała masę prezentów od Dziadka ostatnio - wrzuciłam na dziadkową stronę;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)