W te wakacje mieliśmy znów szczęście zobaczyć prawdziwe żniwa. A w domu temat pociągnęliśmy, mniej więcej tak:
Segregowanie kłosów różnych zbóż:
Misa sensoryczna:
Układanie w odpowiedniej kolejności i opowiadanie o kombajnach, młynach i piekarniach:)
Dopasowywanie zbóż do obrazków (dzięki Czyżyku za ten świetny pomysł - nasze karty są właśnie stamtąd).
Przy okazji można było znów pogadać o piramidzie żywności, w szczególności skupiliśmy się na jej podstawie - produktach zbożowych. Narysowaliśmy piramidę na dużym kartonie, dałam dzieciom tacę z różnymi produktami i ich zadaniem było poukładać je w odpowiednich miejscach.
A na koniec oczywiście upiekliśmy bułeczki! Przepis z książki kucharskiej dla dzieci znalezionej w naszej bibliotece.
Zagniatanie ciasta:
Wałkowanie:
Ozdabianie i jajem malowanie:
A oto efekt: