Dziecko, które naprawdę pokochało swoje otoczenie i wszystkie żyjące stworzenia, które odkryło radość i entuzjazm w pracy, daje nam powód, by mieć nadzieję … nadzieję na pokój w przyszłości. - Maria Montessori
Świetna książeczka! Jak starszego syna uczyłam czytać też mu napisałam książeczkę. Dla młodszego chyba też muszę tak zrobić...
A skad się bierze cukier WANILIOWY? :)Mama, nie rób zadań zbyt trudnymi :pMy też jakoś mamy piernikowy niedosyt... :)
no rzeczywiście, wanilinowy cukier :) na szczęście młody się nie czepiał maminego błędu:)
Ale śliczny piernikowy ludzik :)))
Fajny pomysł na przepis w takiej formie.Wszystkiego najlepszego w 2012Pozdrówki ;)
Świetna książeczka! Jak starszego syna uczyłam czytać też mu napisałam książeczkę. Dla młodszego chyba też muszę tak zrobić...
OdpowiedzUsuńA skad się bierze cukier WANILIOWY? :)
OdpowiedzUsuńMama, nie rób zadań zbyt trudnymi :p
My też jakoś mamy piernikowy niedosyt... :)
no rzeczywiście, wanilinowy cukier :) na szczęście młody się nie czepiał maminego błędu:)
OdpowiedzUsuńAle śliczny piernikowy ludzik :)))
OdpowiedzUsuńFajny pomysł na przepis w takiej formie.
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego w 2012
Pozdrówki ;)