Jedna z Mam poprosiła mnie, żebym pokazała nasze zabawy dla niemowlaków. Jest mi bardzo miło, że te zabawy Wam się podobały i z przyjemnością pokazuję je jeszcze raz :)
Zabawka na rzepy od Dziadka

Pudełko niespodzianka: to był nasz tytułał przez jakiś czas... Chowałam w tym pudełku co kilka dni inne przedmioty, które miały ze sobą coś wspólnego. Te ze zdjęcia były wszystkie szorstkie.

Inne pudełko niespodzianka - pudełko po chusteczkach. W nim chowałam różne skarby, a mój niemowlaczek doświadczał różnych faktur.

Mazanie rączkami po soli, mące, kaszy...

Nakrętkowa zabawka od Dziadka - poobcinane górne części butelek przykręcone do drewnianej podkładki.

Poznajemy zwierzątka - książeczka + plastikowe zwierzątka i dopasowywanie.

I ciąg dalszy - do książeczki przyklejone karteczki samoprzylepne. Maluch odkleja i zgaduje, jakie zwierzątko kryje się za karteczkami.

Wrzucanie kamyczków do buteleczki po jogurcie.

Poznawanie pojęć: zimny i ciepły. W buteleczkach była woda o różnej temperaturze.

Poszukianie dzwoniącego budzika w kartonie wypełnionym kulkami z gazet zawiniętymi w foliowe torebki. Poza tym, te kule z gazet w torebkach same w sobie były fajną zabawką.... hmm, może zrobimy sobie znowu takie:)
Dziękuje za pomysły. Będę baczenie obserwować bloga i czekać na więcej.
OdpowiedzUsuńCzy może wprowadzałaś naukę wielkości "mały" "duży" ? Pokazuje synkowi np. że to jest duża piłka a tu mała, ale patrzy się na mnie dziwnie i nie wie o co chodzi :D
Postaram się niebawem wkleić kolejne archiwalne zabawy - to nawet dla mnie miła podróż w (niedaleką wprawdzie) przeszłość:)
UsuńTak, oczywiście, że pokazywałam, opowiadałam - mały/duży, ciepły/zimny, szorstki/gładki, wesoły/smutny itp itd. Dziwnie patrzy?:) hehe, może i tak, ale skąd masz pewność, że nie wie o co chodzi!!:) Może właśnie dobrze wie i dlatego dziwnie patrzy:)
Fantastyczne zabawy, bawiłyśmy się podobnie:do poznawania wielkości i kształtów używałam warzyw,które były umieszczone w worku. Bywały czasem nadgryzione, toczone i rzucane.Niestety, nie mogę pokazac zdjęc, poniewaz obowiązuje mnie tajemnica, jestem nianią.
OdpowiedzUsuńOj jak dobrze, że przypomniałaś te cudowne zabawy ;-)
OdpowiedzUsuńJa, jeżeli można o coś prosić, poprosiłabym o podróż do krainy prania. Pamiętam, że miałaś wspaniały post właśnie o praniu. A my zaczynamy nasz mokry temat tuż tuż ;-)
Uściski
Ewa
Dziękuję za ten wpis! z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę zapału w prowadzeniu bloga!
Wspaniale !!!!!! Bardzo dziękuję, wysyłam natychmiast link do Twojego bloga moim koleżankom z maluszkami, dużo im opowiadałam o tym (i tamtym) blogu ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kasia
Dziękuję za ciekawe pomysły zabaw :)
OdpowiedzUsuńZabawy dla maluchów tak cudne, że aż żal, że w domu już niemowlęcia nie mam:)
OdpowiedzUsuńno właśnie Grażko, czułam to samo, gdy odgrzebywałam te zabawy:)
UsuńJeżeli przyjmiemy, że niemowlę to dziecko do ukończenia 1. roku życia, to niestety muszę powiedzieć, że moje niemowlę wszystkie te pięknie wymyślone zabawy sprowadziłoby do przeżucia rekwizytów: zakrętki świetnie wchodzą w gardło, a sól, mąka, kasza to już w ogóle cudownie się tam mieszczą, podobnie, jak papier i wszystkie inne atrakcje. Wiem z doświadczeń ze starszą córcią, że nie wszystkie niemowlęta tak mają, ale nie u nas. Zastosujemy zatem te zabawy potem. Szczególnie ta z zakrętkami jest w moim odczuciu świetna. Nawet bez produkcji specjalnej deseczki, wystarczą same rozmaite butle...
OdpowiedzUsuńFrajdo: to są zabawy najświeższe - czyli, gdy moje młodsze dziecię miało prawie rok. Jak tylko znajdę chwilę, postaram się wkleić zabawy starsze, czyli takie dla "prawdziwych" niemowlaków kilku miesięcznych...
Usuńświetne zabawy, dziękuję za ich przypomnienie! ;-) Swoją drogą tą ostatnią zabawę można wykorzystyć również u trochę większych dzieci... ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie,
Moni
Zapomniałam dodać, że ostatnio pisałam o ochronie zdjęć, może Ci się przydać:
OdpowiedzUsuńhttp://panitanguera.blogspot.com/2012/01/ochrona-zdjec-i-innych-tresci-bloga.html
Pozdrawiam,
Moni
Ale moje niemowlę też ma prawie rok:) Tylko mój młody zabawia się w większym wymiarze, np. nie wrzucaniem kamyków do buteleczki, a klocków (które nie mieszczą się w buzię w całości) do pudełka. Albo okruszków znalezionych na podłodze (a niech tam, przyznam się, bywa ich sporo) do buzi. Zabawy dla młodszych niemowląt też jednak obejrzę chętnie, raczej jednak będziemy dążyć do tych dla starszych... Spróbujemy jeszcze ze zwierzątkami, mamy mnóstwo pluszowych gatunków :) Pozdrowienia serdeczne F.
OdpowiedzUsuńfantastyczne pomysły! na najprostsze rozwiązania czasem najtrudniej wpaść...
OdpowiedzUsuń