Na tacy jest:
- stokrotka wyrwana (wspólnie z Maluchem:)) z korzeniami, umyta i włożona do opakowania po małych pomidorkach z odrobiną wody;
- ściereczka do wyłożenia stokrotki;
- kartka z małą kieszonką na dole i wypisanymi kolejnymi częsciami kwiatka
-a w kieszonce puzzle kwiatkowe:)
o super pomysl, podkradne dla moich blizniakow:)
OdpowiedzUsuńmy też mamy podobne puzzle, ale o prawdziwym kwiatku nie pomyślałam... ja też skorzystam z podpowiedzi i idziemy szukać stokrotek ;-)
OdpowiedzUsuńSuper! My też skorzystamy z pomysłu. Prawdziwa roślinka to świetny pomysł!
OdpowiedzUsuńNo to my również skorzystamy z pomysłu i poszukamy kwiatka do wyrwania... ale to dopiero za tydzień czy dwa, bo u nas jeszcze mało zieleni. ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Moni
Czy mogłabyś zdradzić, jak zrobiłaś te puzzle kwiatowe? ;-)
OdpowiedzUsuńDziękuję,
Moni
Moni, nie mogę znaleźć miejsca w necie skąd to mam, ale wyślij do mnie maila, to prześlę Ci cały pliczek (na szczęście we własnych materiałach mam W MIARĘ porządek:))
UsuńJeśli mogę to i ja poproszę o pliczek :) Wspaniała lekcja :)
OdpowiedzUsuńDZIEWCZYNY! Napiszcie do mnie na maila, bo nie potrafię znaleźć Waszych adresów!
UsuńSerdecznie dziękuję! ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Moni