Ruchomy alfabet:
Puzzle:
Jesienne drzewo:
I efekt końcowy odłożony w koszyczku na słońcu, żeby "wyschło, jak wrócę od Babci":)
Dodam tylko, że ani kamyki, ani ta "niebezpieczna" farba do malowania rękami nie leżą na naszej półce artystycznej! Zostały wydobyte z zakazanych miejsc:)
Bajkoczytacz - prezent od Babci:
Budowa jajka:
Kilka dni temu dzieci z Tatą znalazły jajko kosa, które wypadło z gniazda. Na początku wyglądało tak:
a jajko z bliska tak:
A ślady wody na stoliku i dźwięk koralików świadczył o tym, że dużo było też praktycznych zajęć tego dnia:
A to tylko naprawdę niektóre ich sprawki, bo wchodziłam do ich pokoju tylko wtedy, gdy zbyt długo było w nim cicho, albo gdy dźwięki dochodzące z pokoju wydawały mi się niepokojące:)
Wracam więc spokojnie do pracy... Grunt to dobrze przygotowane otoczenie!:)
PS. a Tata w tym czasie przygotował nam miejsce na mini-ogródek warzywny w ogrodzie!
Ciekawość dziecka jest nie do powstrzymania :) Super, że sami potrafią tak ciekawie spędzić czas. Super chłopaki!
OdpowiedzUsuńkreatywnie :) bardzo ładny kamyczkowy ludzik :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam na mojego bloga:
verde-scuro.blogspot.com
Mnie się najbardziej podoba "jesienne drzewo"...pobudza wyobraźnię :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam