środa, 4 lipca 2012

Montessoriańskie tablice i kwadrat Pitagorasa

Muszę przyznać, że po prostu brak mi słów... Nasz Dziadek jest niesamowity! Po prostu... Pewnego dnia spytałam, czy może mógłby nam zrobić tablicę dodawania, ale w życiu nie przypuszczałam, że będzie taka... IDEALNA! Zobaczcie, Dziadek sam rysował te kratki, potem nakleił karton na sklejkę, dokleił liczby i wszystko zakleił samoprzylepną przeźroczystą folią. Do tego jeszcze kolorowe linijki i pudełeczko.


Dołożyłam do tego dwa sklejone czerwoną folią samoprzylepną pudełka po zapałkach i kilka działań arytmetycznych z odpowiedziami.

A gdyby szczęścia było mało, mamy też tablicę odejmowania!


I do tego mój hit! Uwielbiam się tym bawić;) Nasz kwadrat Pitagorasa (kolory oczywiście niestandardowe, bo takie są nasze koraliki).


Oczywiście nasze tablice i kwadrat wędrują na dziadkową stronę :)

16 komentarzy:

  1. To chyba nie jest Wasz dziadek, tylko dziadek Twoich dzieci ;-)
    Pomoce wyglądają profesjonalnie :-)
    Na czym polega kwadrat Pitagorasa? Myślałam, że Pitagoras = trójkąt prostokątny ;-)
    A widziałaś nasze liczby kwadratowe?
    Pozdrówka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak - Dziadek dzieciaków, masz rację:) Mój Dziadek zwykł mawiać: "komu dziadek temu dziadek"!

      Kwadrat pitagorasa to taka tablica mnożenia. Pierwszy mały kwadracik to 1x1, potem idą 3 fioletowe (u nas fioletowe, bo muszą pasować do koralików, a nasze takie niestandardowe są:)) to iloczyny: 2x1, 1x2 i 2x2, potem idą niebieskie trójki: 3x1, 3x2, 1x3, 2x3 i 3x3, itd. W początkowych prezentacjach nie mówi się dziecku nic a nic o mnożeniu, można to rozszerzać bawiąc się kostkami różowej wieży, schodami (dlatego wymiary też mają znaczenie:)), dołączając kolorowe koraliki (stąd kolorystyka nieprzypadkowa). Zresztą u MM nic nie jest przypadkowe i to mojemu ścisłemu umysłowi bardzo się podoba:)

      Usuń
    2. Liczby kwadratowe widziałam oczywiście - na Twoim blogu widziałam WSZYSTKO!:) Pomysł genialny - zgapimy na bank, gdy będziemy gotowi:)

      Usuń
    3. Och, rumienię się ;-)

      A jak chłopcy będą gotowi, to pokaż im mnożenie przez 9 na palcach ;-)

      Usuń
    4. A znasz inne techniki mnożenia na palcach? Nie uczono nas tego na Wydziale:) a znalazłam jakiś czas temu fimiki na youtubie, zobacz np. to:
      http://www.youtube.com/watch?v=_eFnzNw10Qc

      Usuń
    5. Przez 9 znam DUŻO łatwiejszą metodę (moja córka już też ;-)

      Innych liczb jeszcze nie opanowałyśmy.

      Usuń
    6. no tak tak - przez 9 to stary numer:) ale przyznaj - tego nie znałaś?;) Mnie się spodobało:)

      Usuń
    7. Nie znałam. Jak dla mnie "przefajnowane" ;-P

      Usuń
    8. e tam:) Fajowe:)

      Usuń
  2. a Maluchy sięgają po sensoryczną tablicę pitagorasa? pytam, bo u nas tylko ja się nią zachwycam - potrafię się przy niej zawiesić, że prawie zahaczam o medytację, a Chłopcy obchodzą pomoc szerokim łukiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj sięgają! Starszy jest nią zachwycony, dziś np. była to pierwsza rzecz rano jaką zrobił, potem przyniósł koraliki i porównywał kolorki, powoli kombinuje sobie, że to mnożenie:) sam zaczął nazywać kolejne prostokąty jedynką, dwójkami, trójkami itd. Potem w ciągu dnia przydźwigał kostki różowej wieży i dopasowywał, a jak Tata wrócił z pracy, to oczywiście został zaproszony do układania kwadratu:)
      A Młodszy na razie tylko ułożył na ułożonym przez Starszego kwadracie brązowe schody i bardzo mu się podobało, że "pasiuje" , poza tym nazywa sobie kolory (gdy kwadrat już jest ułożony przez Starszaka) i... układa ludziki! Może to mało montessoriańskie, ale pozwalam:)

      Usuń
  3. Dziadka standardowo zazdrościmy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozazdrościć takiego dziadka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj
    Pomoce przepiękne :)))
    chciałam Cię zapytać co to takiego ta samoprzylepna przeźroczysta folia i gdzie to można kupić?
    Pozdrawiam O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba można ją dostać w marketach budowlanych - nie wiem dokładnie, bo to Dziadek kupuje...

      Usuń