niedziela, 5 października 2014

Rachunek prawdopodobieństwa dla (prawie) każdego

Taki tytuł ma książka, z której uczyłam tego przedmiotu nieco starsze "dzieci". Teraz musiałam zmierzyć się z prośbą nieco młodszych: mamusiu, mówiłaś, że możemy uczyć się tego co chcemy, więc możemy pouczyć się rachunku prawdopodobieństwa?
hmmm, no tak... jasne, tylko od czego zacząć...
Zaczęliśmy więc od linii prawdopodobieństwa: narysowałam oś, opisałam ją (moje dziecko koniecznie musiało dodać swoje podpisy, które wg niego lepiej opisywały tę oś!),


a potem wzięliśmy karteczki samoprzylepne, wymyślaliśmy różne zdarzenia, określaliśmy szanse ich zajścia i przyklejaliśmy w odpowiednich miejscach:


Potem wrzuciliśmy do woreczka dwa klocki: biały i czerwony i losowaliśmy, długo... zapisując wyniki losowania na wykresie słupkowym. Potem dołożyliśmy jeden klocek czerwony i powtórzyliśmy losowania. A potem dzieciaki wymyślały różne zbiory, stawiały hipotezy, losowały, zapisywały i ... pilnowały, żeby Nasza Mała Księżniczka nie zaburzała wyników!:)


 A potem były różne kolorowanki dla młodszych:


 I ciekawsze łamigłówki dla starszych:


Spodobało się! Dzisiaj w aucie moje dziecko bawiło się 5 różnymi kartami, mówiąc: mam pięć kart, szansa, że ułożę je właśnie tak to 1 do 120... Tak, tylko skąd Ty to dziecko wiesz???
Z książki, mamusiu...;)

6 komentarzy:

  1. Wow, matematyka u was nie ma tajemnic :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle szacunek :) Idę na korki do Ciebie.. A może jakieś warsztaty? Co Ty na to? :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajne to wszystko przedstawione!

    OdpowiedzUsuń
  4. O jak dobrze - poproszę o ciąg dalszy!

    OdpowiedzUsuń
  5. hej, moj szacunek !:) a czy moge wiedziec skąd wziełaś te worksheet z zadaniami dla dzieci? (how likely?)to jakas książka czy internet? pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. A my w Przypadkowie:
    http://bajdocja.blogspot.com/2014/11/prawdopodobienstwo-w-przypadkowie.html

    ;-)

    OdpowiedzUsuń