Jakbyście nie zauważyli - powstała nowa strona "Dziadkowe pomoce", poświęcona tylko i wyłącznie naszemu cudo-twórcy (czyt. twórcy cudnych pomocy:)) - Dziadkowi:).
Zapraszam!
Dziecko, które naprawdę pokochało swoje otoczenie i wszystkie żyjące stworzenia, które odkryło radość i entuzjazm w pracy, daje nam powód, by mieć nadzieję … nadzieję na pokój w przyszłości. - Maria Montessori
sobota, 3 grudnia 2011
niedziela, 27 listopada 2011
Cześci mowy - mix:)
Na specjalne życzenie Szczęśliwej Mamy: kilka zabaw dotyczących części mowy:)
Pierwsza zabawa polega na tym, że dziecko dostaje kilka wyrazów na kartce (jeśli są to zabawy początkowe - tak jak tutaj - wyrazy te są w kolorach odpowidających kolorom symboli części mowy), do tego różne przedmioty i układamy przeróżne historie - z wyrazów i odpowiednio z przedmiotów. Najlepiej dopasować je do zainteresowań dziecka.

Skakanki: rodzic mówi jakieś zdanie, a dziecko powtarzając wyraz po wyrazie skacze na odpowiednie symbole rozłożone na podłodze. Symbole można wyciąć z dużych kawałków materiału, ale jeśli nie macie (tak jak my:)) można ułożyć na podłodze ubranka dziecka odpowiednio złożone na kształt symboli części mowy. Oczywiscie takie rozwiązanie ma tę wadę, że już po pierwszym zdaniu symbole tracą swój kształt...

Przyimki: przygotowałam kartkę z prostymi zdaniami, w których brakowało przyimków, do tego paski z symbolami części mowy i pasek z przyimkami oraz nożyczki.

Dziecko rozgląda się po domu decyduje, jakiego przyimka brakuje. Potem wycina i nakleja odpowiednie przyimiki i symbole.

Przymiotniki: stawiamy przed dzieckiem koszyk z jakimiś przedmiotami, u nas -auta. Mówimy (albo piszemy na kartce - nasz przypadek:)) do dziecka: daj mi auto, dziecko podaje nam jakiś samochodzik. Wtedy mówimy/piszemy: daj mi żółte auto, potem mówimy/piszemy: daj mi małe żółte auto itp.

W innej zabawie mającej na celu poćwiczenie znaczenia przymiotnika, przygotowałam kubek, długi sznurek, dzbanek z wodą, nożyczki, karteczki z dwoma rzeczownikami - kubek i sznurek, kilka przymiotników opisujących te przedmioty, dwie karty z poleceniami: 1. ciąć sznurek nożyczkami, 2. nalać wodę do kubka.

Najpierw dziecko dopasowuje odpowiednie rzeczowniki do przedmiotów, potem przymiotnki i stwierdza, że dwa z nich nie pasują: pełny do kubka i krótki do sznurka. Dostaje kartki z poleceniami, wykonuje je i zauważa, że teraz można już dopasować te niepasujące przymiotniki. Przy okazji analizujemy wszystkie wyrazy na kartce z poleceniami.
Pierwsza zabawa polega na tym, że dziecko dostaje kilka wyrazów na kartce (jeśli są to zabawy początkowe - tak jak tutaj - wyrazy te są w kolorach odpowidających kolorom symboli części mowy), do tego różne przedmioty i układamy przeróżne historie - z wyrazów i odpowiednio z przedmiotów. Najlepiej dopasować je do zainteresowań dziecka.
Skakanki: rodzic mówi jakieś zdanie, a dziecko powtarzając wyraz po wyrazie skacze na odpowiednie symbole rozłożone na podłodze. Symbole można wyciąć z dużych kawałków materiału, ale jeśli nie macie (tak jak my:)) można ułożyć na podłodze ubranka dziecka odpowiednio złożone na kształt symboli części mowy. Oczywiscie takie rozwiązanie ma tę wadę, że już po pierwszym zdaniu symbole tracą swój kształt...
Przyimki: przygotowałam kartkę z prostymi zdaniami, w których brakowało przyimków, do tego paski z symbolami części mowy i pasek z przyimkami oraz nożyczki.
Dziecko rozgląda się po domu decyduje, jakiego przyimka brakuje. Potem wycina i nakleja odpowiednie przyimiki i symbole.
Przymiotniki: stawiamy przed dzieckiem koszyk z jakimiś przedmiotami, u nas -auta. Mówimy (albo piszemy na kartce - nasz przypadek:)) do dziecka: daj mi auto, dziecko podaje nam jakiś samochodzik. Wtedy mówimy/piszemy: daj mi żółte auto, potem mówimy/piszemy: daj mi małe żółte auto itp.
W innej zabawie mającej na celu poćwiczenie znaczenia przymiotnika, przygotowałam kubek, długi sznurek, dzbanek z wodą, nożyczki, karteczki z dwoma rzeczownikami - kubek i sznurek, kilka przymiotników opisujących te przedmioty, dwie karty z poleceniami: 1. ciąć sznurek nożyczkami, 2. nalać wodę do kubka.
Najpierw dziecko dopasowuje odpowiednie rzeczowniki do przedmiotów, potem przymiotnki i stwierdza, że dwa z nich nie pasują: pełny do kubka i krótki do sznurka. Dostaje kartki z poleceniami, wykonuje je i zauważa, że teraz można już dopasować te niepasujące przymiotniki. Przy okazji analizujemy wszystkie wyrazy na kartce z poleceniami.
Woda
Magda (c) swoim deszczowym postem zainspirowała mnie do tego, aby powrócić do naszych zabaw deszczowych...
np. takich jak ta - ćwiczenie części mowy na przykadzie deszczu:

ale od deszczu szybko przeszliśmy do zabaw po prostu z wodą. Dziś zatem o wodzie.
Ćwiczenie ułamków:
Przygotowałam plastikowe kubki podzielone na 1,2,3,4,5 i 6 równych części, podpisałam. Do tego dzbanek z wodą i "karty pracy":)
Dopasowywanie obrazków:

Szukanie kropli innej niż pozostałe:

oraz masa zajęć praktycznych, tutaj jedna z nich - zakraplacz:
np. takich jak ta - ćwiczenie części mowy na przykadzie deszczu:
ale od deszczu szybko przeszliśmy do zabaw po prostu z wodą. Dziś zatem o wodzie.
Ćwiczenie ułamków:
Dopasowywanie obrazków:
Szukanie kropli innej niż pozostałe:
oraz masa zajęć praktycznych, tutaj jedna z nich - zakraplacz:
piątek, 25 listopada 2011
Mnożenie po montessoriańsku
Dzisiaj chciałam Wam pokazać dwie pomoce do zabaw w mnożenie. Pierwsza - do zabaw wstępnych - zrobiona przeze mnie. Druga - do kolejnego etapu - zrobiona przez Dziadka.
Pierwsza zabawka służy przybliżeniu dziecku koncepcji "liczenia po...". W skład naszego zestawu wchodzą:
- pojemnik do lodu, na który przykleiłam kolejne liczby,
- wstążka z rzepem,
- zalaminowane karteczki z kolejnymi cyframi od 1 do 18 (nasz pojemnik ma 18 otworów),
- zalaminowana karta z napisem: "liczę po ",
- zalaminowana karta kontrolna do pisania cyfr (zamiast karty mogą być oczywiście szorstkie liczby),
- pojemnik z koralikami,
- flamaster,
- szmatka.

Dziecko wybiera po ile chce liczyć, zapisuje to (jeśli potrzebuje poćwiczyć przed tym pisanie cyfry, wykorzystuje kartę lub szorstkie liczby, po czym przepisuje cyfrę na kartę "liczę po "), odlicza i wkłada koraliki, potem przyczepia do wstążki odpowiednie liczby i przelicza głośno.
Druga zabawka to prawie:) standardowa mała montessoriańska tabliczka mnożenia. Tę pomoc zrobił dla nas Dziadek, wprowadzając bardzo fajną modyfikację względem oryginału. W tej tablicy mnożną wkłada się w odpowiednie otwory z lewej strony (w oryginale mnożna zawsze zajmuje to samo miejsce po środku lewej strony tablicy, u nas - w zależności od wielkości mnożnej znajduje się w odpowiednim otworze). Dzięki temu samokontrona jest jeszcze łatwiejsza.
Przykład: 4x3
Jeśli też macie ochotę, żeby taka (albo inna - zgodna z Waszym zamysłem) tablica znalazła się na Waszych półkach - piszcie: dodziecizpasja@gmail.com, myślę, że nasz Dziadek może Wam w tym pomóc:)
Pierwsza zabawka służy przybliżeniu dziecku koncepcji "liczenia po...". W skład naszego zestawu wchodzą:
- pojemnik do lodu, na który przykleiłam kolejne liczby,
- wstążka z rzepem,
- zalaminowane karteczki z kolejnymi cyframi od 1 do 18 (nasz pojemnik ma 18 otworów),
- zalaminowana karta z napisem: "liczę po ",
- zalaminowana karta kontrolna do pisania cyfr (zamiast karty mogą być oczywiście szorstkie liczby),
- pojemnik z koralikami,
- flamaster,
- szmatka.
Dziecko wybiera po ile chce liczyć, zapisuje to (jeśli potrzebuje poćwiczyć przed tym pisanie cyfry, wykorzystuje kartę lub szorstkie liczby, po czym przepisuje cyfrę na kartę "liczę po "), odlicza i wkłada koraliki, potem przyczepia do wstążki odpowiednie liczby i przelicza głośno.
Druga zabawka to prawie:) standardowa mała montessoriańska tabliczka mnożenia. Tę pomoc zrobił dla nas Dziadek, wprowadzając bardzo fajną modyfikację względem oryginału. W tej tablicy mnożną wkłada się w odpowiednie otwory z lewej strony (w oryginale mnożna zawsze zajmuje to samo miejsce po środku lewej strony tablicy, u nas - w zależności od wielkości mnożnej znajduje się w odpowiednim otworze). Dzięki temu samokontrona jest jeszcze łatwiejsza.
Przykład: 4x3
piątek, 18 listopada 2011
Liście
Kilka pomysłów na jesienne zabawy "w liście".
W ramach nauki sylab - sylabowe liście na paradygmatowych drzewach.
Naklejamy,

i wyklejamy bibułą. Naklejamy w widocznym miejscu i podczytujemy od czasu do czasu:)

Marna imitacja komody botanicznej. Karton, obrysy, zalaminowane obrazki z liśmi w różnych kształtach i rzepy. Dla początkujących bez nazw, dla zaawansowanych dorobiłam karty kontrolne i nazwy kształtu liścia do przyczepiania pod odpowiednim obrysem i przyczepionym obrazkiem.

Mały własnoręcznie zrobiony atlas liści. Zbieramy liście, suszymy, odgadujemy z jakiego drzewa pochodzą, podpisujemy, wymierzamy linijką, zapisujemy wyniki.

A dla młodszych proste karty 3-częciowe z zasuszonych i zalaminowanych liści.

To tyle na dziś na tej nowej drodze blogowej...
W ramach nauki sylab - sylabowe liście na paradygmatowych drzewach.
Naklejamy,
i wyklejamy bibułą. Naklejamy w widocznym miejscu i podczytujemy od czasu do czasu:)
Marna imitacja komody botanicznej. Karton, obrysy, zalaminowane obrazki z liśmi w różnych kształtach i rzepy. Dla początkujących bez nazw, dla zaawansowanych dorobiłam karty kontrolne i nazwy kształtu liścia do przyczepiania pod odpowiednim obrysem i przyczepionym obrazkiem.
Mały własnoręcznie zrobiony atlas liści. Zbieramy liście, suszymy, odgadujemy z jakiego drzewa pochodzą, podpisujemy, wymierzamy linijką, zapisujemy wyniki.
A dla młodszych proste karty 3-częciowe z zasuszonych i zalaminowanych liści.
To tyle na dziś na tej nowej drodze blogowej...
czwartek, 17 listopada 2011
Słowem wyjaśnienia...
Podjęłam decyzję o usunięciu wszelkich zdjęć moich dzieci z Internetu. Powodów jest wiele i nie chcę o nich tutaj pisać.
Niemniej jednak będę pojawiać się tutaj, polubiłam to miejsce, więc zostaję! Ale tylko ja, moje dzieci zostawiam w spokoju. Od teraz będzie to blog o mnie, o moich pomysłach na wspólne zabawy z dziećmi, a także o Dziadku i jego dziełach, które nadal będzie robił dla nas i dla Was. Ale już nie o tym, jak bawią się moje maluchy.
Mam nadzieję, że mimo wszystko nadal będziecie tu wpadać od czasu do czasu po inspiracje. Nie zobaczycie tutaj już dzieciaków, ale pomysłami i dziadkowymi montessoriańskimi pomocami nadal postaram się czasem podzielić.
Do zobaczenia wkrótce,
K.
Niemniej jednak będę pojawiać się tutaj, polubiłam to miejsce, więc zostaję! Ale tylko ja, moje dzieci zostawiam w spokoju. Od teraz będzie to blog o mnie, o moich pomysłach na wspólne zabawy z dziećmi, a także o Dziadku i jego dziełach, które nadal będzie robił dla nas i dla Was. Ale już nie o tym, jak bawią się moje maluchy.
Mam nadzieję, że mimo wszystko nadal będziecie tu wpadać od czasu do czasu po inspiracje. Nie zobaczycie tutaj już dzieciaków, ale pomysłami i dziadkowymi montessoriańskimi pomocami nadal postaram się czasem podzielić.
Do zobaczenia wkrótce,
K.
środa, 26 października 2011
Mini cylindry
Subskrybuj:
Posty (Atom)
