Pierwsza zabawka służy przybliżeniu dziecku koncepcji "liczenia po...". W skład naszego zestawu wchodzą:
- pojemnik do lodu, na który przykleiłam kolejne liczby,
- wstążka z rzepem,
- zalaminowane karteczki z kolejnymi cyframi od 1 do 18 (nasz pojemnik ma 18 otworów),
- zalaminowana karta z napisem: "liczę po ",
- zalaminowana karta kontrolna do pisania cyfr (zamiast karty mogą być oczywiście szorstkie liczby),
- pojemnik z koralikami,
- flamaster,
- szmatka.
Dziecko wybiera po ile chce liczyć, zapisuje to (jeśli potrzebuje poćwiczyć przed tym pisanie cyfry, wykorzystuje kartę lub szorstkie liczby, po czym przepisuje cyfrę na kartę "liczę po "), odlicza i wkłada koraliki, potem przyczepia do wstążki odpowiednie liczby i przelicza głośno.
Druga zabawka to prawie:) standardowa mała montessoriańska tabliczka mnożenia. Tę pomoc zrobił dla nas Dziadek, wprowadzając bardzo fajną modyfikację względem oryginału. W tej tablicy mnożną wkłada się w odpowiednie otwory z lewej strony (w oryginale mnożna zawsze zajmuje to samo miejsce po środku lewej strony tablicy, u nas - w zależności od wielkości mnożnej znajduje się w odpowiednim otworze). Dzięki temu samokontrona jest jeszcze łatwiejsza.
Przykład: 4x3
pisz o matematyce, pisz! my jesteśmy dopiero na początku matematycznej drogi i chętnie się u Ciebie douczę ;-)
OdpowiedzUsuńdzięki Madziu! Ale to ja mogę uczyć się od Ciebie raczej... no ale dobra, lecę do naszych półek i porobię kilka fotek specjalnie dla Was!!:)
OdpowiedzUsuńświetna rzecz:)
OdpowiedzUsuńU nas tylko wciąż za wcześnie na koraliki, bo młodszy prędzej czy później by je dorwał i skonsumował...
to zamiast koralików mogą być np. rodzynki:)
OdpowiedzUsuńCzy jest możliwość zakupienia tablicy? Proszę o kontakt. monikaprz@op.pl
UsuńPozdrawiam
;-))) z radością obejrzę. Dziękuję!
OdpowiedzUsuńmodyfikacje wprowadzone przez Dziadka są świetne. My mamy oryginalną tablicę mnożenia i właśnie brakowało nam tych cyfr w pionie. W końcu je sobie dokleiliśmy i jest ok. Dziadka najchętniej byśmy od Was porwali!!!! Nasz też jest fajny ale nie taki zdolny ;-)
OdpowiedzUsuńwitam mam na imię monika super się bawicie ze swoimi dziećmi, ja raczej z moimi w plastyczne zabawy a u was każda dziedzina jest rozwijana. raz po raz zaglądam na wasz blog nie wszystkie zabawy rozumiem ale taka tablica byłaby super również dla moich pociech. jaki jest koszt zakupu takowej dzidkowej roboty tablicy do mnożenia? wiem, że post jest sprzed roku. monika_pawlinska@buziaczek.pl
OdpowiedzUsuń