Podjęłam decyzję o usunięciu wszelkich zdjęć moich dzieci z Internetu. Powodów jest wiele i nie chcę o nich tutaj pisać.
Niemniej jednak będę pojawiać się tutaj, polubiłam to miejsce, więc zostaję! Ale tylko ja, moje dzieci zostawiam w spokoju. Od teraz będzie to blog o mnie, o moich pomysłach na wspólne zabawy z dziećmi, a także o Dziadku i jego dziełach, które nadal będzie robił dla nas i dla Was. Ale już nie o tym, jak bawią się moje maluchy.
Mam nadzieję, że mimo wszystko nadal będziecie tu wpadać od czasu do czasu po inspiracje. Nie zobaczycie tutaj już dzieciaków, ale pomysłami i dziadkowymi montessoriańskimi pomocami nadal postaram się czasem podzielić.
Do zobaczenia wkrótce,
K.
chociaż nie piszesz o powodach - rozumiem Twoją decyzję :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że będzie można Cię często "czytać" - dla mnie Twoje podejście do dzieci jest niezwykle inspirujące i szkoda byłoby utracić taka "kopalnię pomysłów" ;)
Przy tym taka moja mała prośba - może mogłabyś czasem wrzucać archiwalne zdjęcia pomocy, z których korzystałaś, kiedy chłopcy byli młodsi? Oczywiście bez wizerunków Twoich dzieci. Myślę, że dla mam, które mają młodsze dzieci niż Twoje, byłoby to bardzo cenne.
Pozdrawiam ciepło i życząc wszystkiego dobrego na tej "nowej-starej" blogowej drodze :))
:-( Hmmm... Nie wiem, co się stało, że zdecydowałaś się na tak radykalny krok, i przyznaję, że przykro mi, że tak się stało... Twój blog należał do jednych z moich ulubionych, do których zaglądałam z wielkiem sentymentem i miło mi się oglądało Twoje dzieci w akcji... No cóż, muszę się pogodzić z taką stratą...
OdpowiedzUsuńMiłego dnia,
paniTanguera
Rozumiem Ciebie, ja też nie umieszczam zdjęć moich dzieci a jedynie nasze zabawy i "wytwory". Cieszę się, że z nami zostajesz:)No i że dziadek też zostaje:)Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńdobra decyzja. mam podobne podejście. pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam za miłe słowa! Postaram się wkleić czasem nasze archiwalne zdjęcia z zabawami dla maluszków.
OdpowiedzUsuńpaniTanguero - należał...? blog nie znika, tylko dzieci z niego znikły, pomysłami w miarę czasu i energi będę się dzielić nadal!
Grażka: myślę, że tak właśnie chcę, żeby wyglądał mój blog - jak Twój:)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńEch, błąd na błędzie, dlatego przekopiowałam i poprawiłam poprzedni wpis.
OdpowiedzUsuńK, napisałam "należał" dlatego, że w tym momencie nie było więcej niż dwa wpisy i nie byłam pewna, czy faktycznie jeszcze coś napiszesz, czy też zraziłaś się do blogowania na amen. Cieszę się, że jednak tak nie jest. ;-)
Ja owszem umieszczam zdjęcia mojego smyka przede wszystkim dlatego, że mój blog powstał dla mojej rodziny i przyjaciół znajdujących się w starej Europie. Jak na razie nie miałam z tego powodu żadnych nieprzyjemności. Tak jak wcześniej napisałam, nie bardzo rozumiem Twoją decyzję, ale oczywiście w pełni ją akceptuję, bo to Twój blog, Twoje dzieci i Twoje pomysły na zabawy z nimi. To Ty decydujesz co, jak i kiedy będziesz umieszczała w sieci... ;-) Nie daj się nikomu do niej zrazić... ;-)
Pozdrawiam serdecznie z drugiej półkuli,
Moni
Rozumiem Twoją decyzję.
OdpowiedzUsuńMam na imię Kinga, jestem mamą 2 cudownych dzieciaczków 1,5 roku i 3 latka.
Niedawno odkryłam blogowy świat kreatywnych mam, zachwyciłam się metodą Marii Montessori i przeczytałam kilka książek :) Kiedy znalazłam Twojego bloga zachwyciłam się nim. Nie wiedziałam, że moje pierwsze wejścia będą zarazem ostatnimi :(
Czy będziesz mogła przenieść zabawy z poprzedniego bloga na ten, już bez zdjęć dzieci?
Masz taką ogromną kopalnię pomysłów :) czy możesz je udostępnić początkującym na tej drodze :) Bardzo proszę :)
Ja też niedawno odkryłam tego bloga i również się nim zachwyciłam. Planowałam sukcesywnie zaglądać do wcześniejszych postów... i się edukować (mam malutką córeczkę)... a tu już ich nie ma! Podpisuję się obiema rękami pod prośbą przedmówczyni :D Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńA ja, chociaż rozumiem, to mam gdzieś tam żal. Ogrom materiału znikł, właściwie teraz nie ma bloga, zostawiłaś jego nędzne resztki. Szkoda. Przekazywałaś świetną wiedzę, a teraz tego nie ma.
OdpowiedzUsuńJejuniu, nie mam ostatnio refleksu - gdzie są te wszystkie wspaniałe posty??????????????? Właściwie podzielam zdanie dzieciologii. Ale dla dzieci tak będzie lepiej. Czy i mnie czeka ten manewr?
OdpowiedzUsuń