Na początek mały update z naszego mini-ogródka warzywnego - dziś jedliśmy pierwszą sałatkę z własno (tzn. dzieci i Taty) ręcznie wyhodowanych warzyw!:)
Pliczek zawierał obrazki i podpisy wszystkich roślin, jakie rosną w naszym ogrodzie (łącznie z warzywami z mini-ogródka). Tata porozcinał karteczki, przyczepił sznureczki i było losowanie.
Karteczki zostały powieszone,
i wyruszyli,
a gdy roślina została znaleziona, była "odhaczana" na liście.
Listy i flamastry leżą w koszu przed domem i dzieciaki mogą po nie sięgać, kiedy tylko mają na to ochotę. A list wcale nie jest mało, więc Tata zapewnił nam zajęcia na dobrych kilka tygodni:)
Rewelacja!!! I gratulacje dla Taty ze tak świetne pomysły :)
OdpowiedzUsuńZaproście nas do tego ogródka!
OdpowiedzUsuńNauczcie nas nazw tych wszystkich roślinek!
Przyroda nas woła! ;-)
już macie takie duże warzywa? ja też chcę taki ogródek! A Twoje dzieci mają super Tatę, któremu chce się po pracy z nimi bawić!
OdpowiedzUsuńA na takie "polowanie na rośliny" też się wybierzemy - tyle, że do miejskiego parku ;-(
A zatem potrzeba tu jeszcze zakładki "Tatowe pomoce", tuz obok Dziadkowych. Pomysł podoba mi się, zgapiam :)
OdpowiedzUsuńSuper!Super!Super!:)
OdpowiedzUsuńBrawo dla pracowitych Rodziców i Dzieciaczków.
OdpowiedzUsuńOgródek piękny i smaczny!
Tym warzywniakiem to zaimponowaliście mi. Gratulacje dla wszystkich ogrodników. Aż ślinka leci na myśl o takim chłodniczku z własnych warzyw zjedzonym we własnym ogrodzie w ciepły słoneczny dzień. MiT
OdpowiedzUsuńAle świetny pomysł z ta listą!
OdpowiedzUsuń